Koniec Listopada 2009...
- "Uważasz, że można zbudować najlepsza dywizje FIFY w Polsce w UniversalSoldiers?"
- Zobaczysz, że tak będzie.
Tak to wtedy własnie ja i Piotruś T. dogadywaliśmy sprawy przejścia mnie i paru innych graczy do US. Z wielka nadzieją patrząc w przyszłość. Myśleliśmy o tym jak skutecznie wbić się na ten najwyższy level.
Pierwszy cel, sprowadzenie najbardziej przydatnych i przede wszystkich perspektywicznych graczy do naszej drużyny.
- "Kto mógłby przejść jako pierwszy i stanowić trzon tej drużyny razem z Tobą?"
- Devon, ogromny potencjał, zobaczysz to będzie jego sezon. - Myliłem się?:)
Gdy już dogadaliśmy sprawę z Patrykiem, zaczęto się w naszych szeregach zastanawiać, kogo jeszcze jesteśmy w stanie przekonać do nas, któż mógłby nam zaufać... I tak pod koniec grudnia skompletowaliśmy grono ludzi, którzy byli wstanie zaufać mi i zarządowi US. Skład prezentował się następująco :
Maciej „Belu” Bełus - PS3
Piotr „wSN” Wyszyński - PS3
Kamil „Falcon” Sokołowski - PC
Tomasz „Cou” Karczewski - PC
Patryk „:Devon” Fortuna - PC
Marcin „Marcinek” Sokół - PC
Jakub „Tupi” Wójcik - PC
Michał „m1” Rynio - PC
Gdy już skompletowaliśmy nasz skład, powoli zaczeliśmy się wprowadzać w rozgrywki w naszym kraju, patrząc na niektóre indywidualności (już wtedy) można było być przekonanym, że 1on1 również będziemy mogli namieszać. Z drobnymi epizodami młodych gniewnych - mianowicie Zi0ma i Paniola, którzy zapragneli grać pod inną banderą (swoją drogą, ciekawe czy teraz żałują:))staraliśmy się krok po kroku realizować postawione przez nas cele.
Pierwszym sukcesem było EA Masters, gdzie Devon zaledwie parę dni po przejściu do US zajął 2 miejscie w prestiżowym turnieju, pokonując min. Kartka czy Baku.
Następnym celem było FIWC... Zaczeliśmy jako PIERWSZA drużyna w Polsce prace nad dywizją FIFY na platformie PS3. Zakupiłem sobie konsole, więc postanowiłem, że ja zajmę się tym w najwyższym stopniu. Zacząłem układać sobie wszystkich alkoholików z lanów w głowie i pytałem "KTO MA PS3 LUB XBOXA I GRA?"... A no tak... WyszyN!
Przesympatycznego Piotrka, który był bardzo przestraszony moją propozycją, trzeba było troszkę namawiać. Co ciekawe rozmowy z Piotrkiem i przekonanie go stało się faktem godzine przed rozpoczęciem Mistrzostw Polski FIFA 10 PS3, gdzie Wsn zajął 3miejsce. Nieźle jak na debiut, czyżby kolejny transferowy hit? Nie mnie to oceniać.
Gdy już drugi vice mistrz Polski i ja graliśmy pod jedną banderą, zaczeliśmy trenować. Po odejściu, bądź wyrzuceniu "gwiazdy" Kargula, zaczeliśmy myśleć nad sprowadzeniem 3 gracza, który mógłby wprowadzić coś nowego do naszego monotonnego treningu na PS3. Pierw postawiłem na mRN, który grał dużo i widać było ogromną chęć do pracy i nauki - pech chciał, że zaczął robić kariere w popularną strzelankę zwaną KONTEREM.
Tuż przed samym FIWC, gdy sparowałem z różnymi zawodnikami, miałem do rozegrania mecz z whanem do Ligi CSL. Słyszałem o nim, gracz z Gwardii krakowskiej, który trenował razem z marcipeuszem - ogólnie czołowka sceny konsolowej. Spodziewałem się, że mogę ten mecz przegrać, ale gdy przegrałem z whanem, który grał Evertonem, stwierdziłem, że chyba warto się zainteresować tym zawodnikiem.
Sam Wojciech podchodził do gry klanowej z dystansem. Uśmiechał się na myśl, że ma biegać w koszulce klanowej na turnieju FIFY. Jednak z biegiem czasu, wydaję mi się, że poczuł ten klimat, myślę, że punktem kulminacyjnym było przejście Pio, ale o nim troszkę później.
Samo FIWC które było dla mnie i dla Wyszyna nieudanym eventem, okazało się dosyć udane dla najnowszego nabytku naszej drużyny grającego na PS3 - whana. Zajął on miejsce w TOP5 co uważam za sukces. Nie wspominam tutaj o graczach z PC, którzy byli na FIWC, bo nie warto - ciężko jest się przestawić na konsole w parę dni, ale bardzo miło wspominam spędzony z nimi czas podczas tego turnieju:).
Po FIWC karierę postanowił robić Tupi i odszedł, nie ma co się rozwodzić na jego temat. Z perspektywy czasu, rozumiem jego decyzję, Sławek (szef Saycom Gamer), którego miałem przyjemność poznać, mógł przekonać Kubę do zasilenia jego szeregów i zapewnić mu to co chciał. Dodając do tego wspólny lokalny patriotyzm nie mogło stać się inaczej. Michaś Rynio zaczął studenckie, życie i gdy wydawało się, że wróci do formy z FIFY 07 pogłębił swój studencki żywot do 100% i zniknął w wyobrażeniu alkoholowej woni ulatniającej się z jego mieszkania w Lublinie... cóż jego wybór:).
Cofnijmy się do okresu "przedfiwcowego", czyli do największego transferowego hitu! Było to niczym przejście Cristiano Ronaldo do Realu Madrid! Zajkowski Piotr, gwiazda Polskiej Sceny, niekwestionowany hejter dileja i kopania na pałe, staję się zawodnikiem UniversalSoldiers. Sukces? No a jak!:)
Tutaj pokłony przede wszystkim do zarządu, który raczej sam działał w tej sprawie bez mojego wkładu.
Teraz zaczynam myśl zawartą w temacie. Po FIWC i 5 miejscu na Saycom ShowTime moje morale spadły, postanowiłem raczej odpuścić sobie ten sezon (chociaż może jeszcze zawitam na jakimś turnieju, ale o tym się dowiecie w najbliżej przyszłości) i wrócić lub nie w następnęj edycji FIFY. Tutaj zacząłem patrzeć na zespół moich kolegów z innej perspektywy, biernej i jak najbardziej wygodnej, szczególnie gdy widzę co potrafią ugrać. Liczne sukcesy Devona, którego przekonywałem do US i jego (moim zdaniem) kompletna jak na razie dominacja 1on1 w Polsce sprawia, że jednak poznałem tych graczy i moja ocena ich umiejętności nie była mylna - to wspaniałe uczucie. Patrząc na liczne komentarze pod każdym newsem o FIFOWCACH na mojej twarzy ujawnia się szczery uśmiech.
Patrząc z innej perspektywy można naprawdę docenić wkład w drużynę osób nie "grająco" w nią związanych i sam przekonałem się, jak dużo pracy musi wykonać Manager w sukces swojej dywizji. Za co dzięki w strone zarządu UniversalSoldiers. Być może sam zajmę się czymś innym w US ale to proponuję przeczytać ostatnie dwa słowa tego bloga.
Ten blog był pisany pod wpływem chwili, czytając kolejnego newsa o sesji Piotrka postanowiłem w pewnie słąby i raczej ogólnikowy sposób przedstawić jak to wyglądało w mojej głowie od zaczęcia współpracy z US, jak to wszystko fajnie się potoczyło, cóż, jeżeli wszystko będzie szło dalej swoim torem, to ciekawe co będzie w przyszłosci... czas pokaże:)
|
|